GÓRNIK LIBIĄŻ - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Fanpage klubu Górnik Libiąż

Informacje live KS \GL

Zegar

Patryk Chełczyński

Miasto Libiąż

 

GÓRNIK LIBIĄŻ

Kibice pomagają dla Michałka!

Allegro

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 152, wczoraj: 173
ogółem: 1 407 578

statystyki szczegółowe

Aktualności

Podsumowanie..

  • autor: wspomnienia z, 2016-07-17 17:45

Co wydarzyło się przez ostatnie.. 10 lat??

 

Ogólnie rzecz biorąc od samego początku, kiedy to wybrany został pod koniec czerwca 2013r. nowy zarząd w składzie: prezes Paweł Palczewski, v-ce prezes Aleksander Wierzba, członkowie zarządu Daniel Bujak oraz Mateusz Drabik było wiadomo, że będzie ciężko. Na początku w skrócie przybliżę jednak sytuację panującą w klubie w latach poprzednich od 2005 wracając powoli do obecnych.

 

2005 rok mecz podczas UEFA Region's Cup w Libiążu

 

W sezonie 2005/2006 zespół grał dobrą piłkę, występował jednak tylko w lidze okręgowej zajmując 5 miejsce awansując dzięki temu do barażów do nowo tworzonej V ligi. Spotkaliśmy się w nich z Wróblowianką Kraków. Baraż ten jednak przegraliśmy (dwumecz) i w nowym sezonie 2006/2007 mieliśmy wystąpić ponownie w lidze okręgowej Wadowice (szóste rozgrywki w Polsce).

http://www.90minut.pl/liga/0/liga2195.html

 

Tak się jednak nie stało, ponieważ Proszowianka Proszowice wycofała się z tej nowej V ligi i mogliśmy zająć jej miejsce w sezonie 2006/2007. Ten był jednak kompletnie nie udany dla zawodników Libiąża, którzy zajęli dopiero przedostatnie 15 miejsce, jednak uniknęliśmy spadku ponieważ tylko jeden zespół Iskra Krzęcin poczuł wtedy widmo degradacji.

Nie przypadkowo sięgam aż tak daleko pamięcią, w 2005 roku nasz stadion przeszedł gruntowny remont na europejskie rozgrywki Region Cup, został gruntownie odremontowany z licencją nawet na 2 ligę a sportowo byliśmy dalej w lidze okręgowej.

http://www.90minut.pl/liga/0/liga2591.html

 

Kibice na meczu charytatywnym z GKS Katowice 2007r.

 

Sezon 2007/2008 to drugi sezon w nowej V lidze i kolejny sezon słaby. Zespół zajął dopiero trzynaste miejsce. Był to czas kiedy przegrywaliśmy ze Skawą Wadowice czy Brzeszczami po 4, 5:0. Runda wiosenna była już jednak lepsza i Janina Libiąż ponownie utrzymała się w V lidze.

http://www.90minut.pl/liga/0/liga3313.html

 

Sezon 2008/2009 to jak się później okaże zupełnie nowy rozdział w libiąskiej piłce. Ludzie, którzy rządzili wtedy klubem Jarosław Łabęcki, Witold Kasperkiewicz, Marcin Nastawny, Jacek Latko, Henryk Szyjka, Robert Smok tworzyli powoli profesjonalny zespół.

W tym sezonie awansowaliśmy po 9 latach z ligi V do IV ligi (wcześniej graliśmy w lidze śląskiej). Byliśmy w lidze zdecydowanie najlepsi, notując w całych rozgrywkach tylko 4 porażki. Był to okres sporych wzmocnień kadry zawodnikami z bliskiej okolicy. Trenerem był wtedy Andrzej Kos. Średnia liczba widzów na mecz to ok.250.

http://www.90minut.pl/liga/0/liga4227.html

Kibice w sezonie 2009/2010

 

Sezon 2009/2010 to start na poziomie IV ligi po wielu latach. Zespół Górnika Libiąż po 10 kolejkach był na 1 miejscu i prasa zaczęła spekulować czy "są to tylko harce" beniaminka czy może mamy poważne zamiary na III ligę. Przed tym sezonem do zespołu dołączyli m.in. Artur Szlęzak, Dawid Chylaszek, którzy mocno pomogli w dobrych wynikach.

Klub z bardzo dobrym sponsorem PKW czyli właścicielem naszej kopalni liczył na pozycję lidera po rundzie jesiennej. Zespół miał jednak słabszą końcówkę sezonu, co zapewne skłoniło władze klubu do zmiany szkoleniowca. Po skończonej rundzie jesiennej trenerem został Wojciech Skrzypek, który co ciekawe w "pracy" wzoruje się na Andrzeju Sermaku, który wcześniej rodem z Libiąża zrobił karierę m.in w GKS Katowice czy Hutniku Kraków.

Ma jeden cel: awans. Nowy trener nowe wzmocnienia jednak bez szaleństw. Walka o awans do III ligi małopolsko-świętokrzyskiej to nie lada wyzwanie, jednak praktycznie w 'swoim składzie" awansujemy do III ligi, wzmocnienia były bowiem nie wielkie. Zespół zalicza 2 awans z rzędu. Na ostatnim meczu decydującym o awansie z Muszyną jest na stadionie ok. 1200 widzów! Przypominają się mecze z 1998 roku kiedy średnia kibiców w rundzie jesiennej wynosiła 1400 widzów!  Średnia liczba widzów na mecz to jednak ok. "tylko" 350 widzów.

http://www.90minut.pl/liga/0/liga4725.html

Piłkarze, zarząd, kibice. 2009r.

 

W sezonie 2010/2011, który to był najlepszy w 70 letniej historii klubu walczyliśmy o awans do II ligi! Pięć lat temu mieliśmy grać w wadowickiej okręgówce bo cudem udało się dostać do nowej V ligi a teraz taka sytuacja! W końcu wykorzystany będzie piękny stadion! Tłumy kibiców (jak w sezonie w którym walczyliśmy z Zagłębiem Sosnowiec o awans do wtedy mocnej III ligi) mecze z drużynami z całej Polski? 

Awansując z IV do III ligi trener Wojciech Skrzypek zrobił gruntowną rewolucję w składzie, sam zadbał o wzmocnienia a działacze tylko dopinali kolejne transfery. Nikt na początku sezonu za bardzo nie wiedział na co drużynę stać. W debiutanckim meczu u siebie przegrywamy z Naprzodem Jędrzejów 1-2 przy ok. 500 kibicach. Później można powiedzieć lejemy wszystkich wskakując na 1 miejsce w tabeli. 31 października 2010r. pobijamy rekord widowni w III lidze na trybunach w meczu na szczycie małopolsko-świętokrzyskiej z Unią Tarnów jest na stadionie w Libiążu ok. 1300 widzów (w tym kibice gości 60).

Później niestety jakoś tak szybko kończyła się piękna historia zespół już nie wygrywał tak regularnie jak na jesień. W rundzie wiosennej przegraliśmy 5 razy w tym aż 3 mecze u siebie co przekreśliło szanse na zajęcie 1 miejsca i ostatecznie zajmujemy 4 pozycje w III lidze a awans uzyskuje Garbarnia Kraków. Jednak spory niedosyt po tym sezonie pozostał. Kibice znów mówili, że przestraszyliśmy się tej II ligi. Ja myślę, że brakło gdzieś tam szczęścia... Średnia widownia na meczu w tym sezonie to dobre 600 widzów.

http://www.90minut.pl/liga/0/liga5200.html

 

Kibice Górnika w Jędrzejowie

 

Sezon 2011/2012 jest to rok w którym zajmujemy dobre miejsce - ósme w drugim sezonie w III lidze. Kibice i władze klubu po dobrym, ubiegło rocznym sezonie oczekiwali podobnie jak w roku ubiegłym awansu do II ligi. Jednak stała się rzecz zaskakująca drużyna przegrywała a zarząd podziękował za współpracę już po 6 kolejce ligowej Wojciechowi Skrzypkowi, który zbudował zespół młody, wyrównany, dobrze technicznie zaawansowany, choć jak pisała prasa bez gwiazdorów..

Od 7 kolejki zespół przejął Antoni Gawronek na początku drużyna nadal przegrywała lecz z biegiem czasu odnalazła rytm i zaczęła wygrywać. To co zrobili na wiosnę było już jednak prawdziwym majstersztykiem bowiem nie przegrali podczas 15 spotkań ani jednego meczu!. Średnia liczba widzów to już jednak tylko połowa z poprzedniego sezonu bo ok. 280 widzów.

http://www.90minut.pl/liga/0/liga5697.html

Stadion Trybuna Główna po remoncie w 2010r. na kolejne Regions Cup

 

Sezon 2012/13 rozpoczął się od wyborów nowych władz klubu. Przełom: Ustępujący prezes Henryk Szyjka złożył sprawozdanie z czteroletniej kadencji, w której piłkarze Janiny Libiąż awansowali z piątej do trzeciej ligi. W trzeciej lidze grają także siatkarze po niedawnym awansie. Prezes podziękował także gminie oraz PKW. Dzięki wpływom od tych dwóch podmiotów GKS Janina Libiąż w ubiegłym roku dysponowała półmilionowym budżetem.

Trwa negocjowanie nowej umowy z PKW. Działacze chcą, by koncern jak do tej pory za usługi reklamowej płacił do klubowej kasy 25 tys. zł miesięcznie. W nowym zarządzie klubu znaleźli się: Paweł Salawa (prezes), Mirosław Sobień (wiceprezes ds. finansowych), Paweł Budniak (sekretarz), Leszek Latko i Robert Sajdak. Jednak nowy prezes już po miesiącu zrezygnował a został prezesem Mirosław Sobień. Wtedy do Soły Oświęcim odeszli Łukasz Ząbek i Jakub Snadny jedni z ważniejszych zawodników. Skład opuściło wtedy łącznie z 8 piłkarzy. Piłkarze zaliczyli fatalną rundę.

Uwaga znów doszło do zmiany prezesa nowym prezesem został Michał Pasierb, v-ce prezes Mirosław Sobień i Paweł Palczewski (grudzień 2012). Owy zarząd dysponował jak na tamte czasy ogromnym budżetem bo nadal otrzymywali 25 tyś zł miesięcznie. Sprowadzono kilku piłkarzy, jednak zaraz przed startem rundy z funkcji trenera zrezygnował nagle Antoni Gawronek.. Zastąpił go Marcin Spóła. Zła runda choć zdobyliśmy paręnaście punktów i ostatecznie utrzymaliśmy się w lidze jednak Unia Tarnów nie dostała licencji w II lidze i przystąpili do III ligi kosztem Libiąża, jednak później powiększono ją do 18 zespołów i mogliśmy się cieszyć z pozostania w gronie III ligowców. Jednak średnia widzów na mecz to tylko ok. 200 widzów.

http://www.90minut.pl/liga/0/liga6278.html

 

Kibice na meczu w Oświęcimiu w 2013r.

 

Sezon 2013/2014. W 2013r. odbyły się kolejne przetasowania w zarządzie. Po rezygnacji i wyjeździe z kraju Michała Pasierba prezesem został Paweł Palczewski, v-ce prezesem Aleksander Wierzba, członkowie zarządu to Daniel Bujak oraz Mateusz Drabik. Na początku nie wiadomo było w której lidze zagramy lecz była od początku koncepcja zatrudnienia trenera, który będzie dysponował zawodnikami, gwarantującymi spokojne miejsce w III ligowej tabeli.

Wybór padł na Piotra Pierścionka. Po zatrudnieniu szkoleniowca dowiedzieliśmy się, że sponsor obciął nam dotację do 15 tyś. Miało na to zapewne wpływ zamięszanie towarzyszące poprzedniemu prezesowi. Drużynie szło raz lepiej raz gorzej jednak zdołali ugrać 18 punktów. Nie byliśmy gorsi od Soły Oświęcim, wygrywaliśmy z KSZO Ostrowiec a rywalami byli np. Wisła II Kraków czy Korona II Kielce, kiedy to Przemysław Trytko strzelał gole w Libiążu w meczu rezerw a potem na boiskach ekstraklasy w pierwszym składzie Korony Kielce.

Byliśmy wtedy bardzo chwaleni jednak o punkty było bardzo trudno byliśmy jednak na bezpiecznym miejscu w tabeli.

W przerwie zimowej doszło do sytuacji, że brakowało na wszystko pieniędzy. Stanęliśmy przed widmem wycofania się z rozgrywek. Oto artykuł z gazety przełom:

Czarne chmury zawisły nad libiąskim klubem sportowym. Jeśli działacze nie znajdą zasobnego sponsora, trzecioligowy zespół piłkarski może zostać wycofany z rozgrywek.

Seniorska drużyna Janiny to najsilniejsza ekipa z ziemi chrzanowskiej. Na co dzień występuje w trzeciej lidze, najwyżej spośród wszystkich klubów z tego terenu.
Na wiosnę wszystko może się jednak zmienić. Paweł Palczewski, prezes Janiny nie ukrywa, że sytuacja finansowa klubu jest tragiczna.

- Do czerwca dostawaliśmy z Południowego Koncernu Węglowego 25 tysięcy złotych miesięcznie. Od sierpnia mogliśmy liczyć na 15 tysięcy. Teraz do końca sezonu otrzymywać będziemy 7,5 tysiąca i to tylko w miesiącach, w których gramy, czyli od marca do czerwca. A przecież przygotowania zimowe też kosztują – mówi Paweł.

W Janinie poza trzecioligową drużyną funkcjonują jeszcze trzy ekipy młodzieżowe oraz zespół siatkarski w trzeciej lidze.
- Na to wszystko potrzebny jest roczny budżet rzędu 400 tysięcy złotych. Aby utrzymać piłkarską trzecią ligę na obecnym poziomie, do klubu musi wejść solidny sponsor strategiczny, który wyłoży przynajmniej 15 tysięcy złotych co miesiąc – wylicza Palczewski.

Co jeśli tak się nie stanie? Jedną z opcji jest dogranie sezonu zawodnikami, którzy zgodzą się na obniżkę stypendiów. Jeśli nie, to klub wycofa drużynę z trzeciej ligi.

Przypomnijmy, że gdyby do tego doszło, to w kolejnym sezonie Janina będzie mogła wystartować o dwie klasy rozgrywkowe niżej, czyli w oświęcimskiej okręgówce.

Co ciekawe w klubie planują w najbliższym czasie powrót do historycznej nazwy Górnik Libiąż.
- Jest takie ciśnienie wśród kibiców i społeczeństwa libiąskiego. Poza tym nic nas teraz już nie trzyma, żeby to nastąpiło – mówi Palczewski.

No tak, trzeba było jakoś ratować klub, żeby go nie zamknęli tak jak Przebój Wolbrom czy inne, więc postanowiliśmy przywrócić historyczną nazwę klubu, udało się również ściągnąć do Libiąża telewizję TVP Kraków i wywołać spory szum. Klub udało się jakoś uratować. Jednak konieczne były cięcia pomimo dobrej rundy i niestetyvkolejna zmiana szkoleniowca i oszczędności na wszystkim. Klub nie był w stanie zapewnić trenerowi Piotrowi Pierścionkowi praktycznie żadnych wzmocnień, na dodatek on sam nie miał płaconych pieniędzy za trenowanie.

Nowym trenerem został ponownie po kilku latach Andrzej Kos, który chciał pomóc w utrzymaniu i podjął się tego. Zespół prezentował się nie najgorzej, punktował, jednak brakowało szczęścia jak w spotkaniu z Bodzentynem, kiedy bramkę tracimy w 90 minucie czy w Ostrowcu z KSZO, gdzie prowadziliśmy. W każdym razie zajmujemy miejsce spadkowe i po dość pechowym i "biednym" sezonie spadamy z III ligi.

Jednak jak co roku nie wszystko stracone w pewnym momencie otrzymujemy telefon z MZPN Kraków z pytaniem czy w następnym sezonie chcemy zagrać w III lidze!!? Jednak głównie po konsultacjach z burmistrzem oraz ogólnych obserwacji nie zdecydowaliśmy się na grę w III lidze... Bez wsparcia z miasta to w tym momencie było nie osiągalne. Na pozostanie w niej decyduje się za to Poroniec, który w połowie sezonu wycofuje się z III ligi bo nie wytrzymał finansowo..

Średnia widzów na mecz to zaledwie 150.

http://www.90minut.pl/liga/0/liga6954.html

Kadra 2013r. jesień po objęciu funkcji trenera przez Piotra Pierścionka

 

Sezon 2014/2015 to w rundzie jesiennej po spadku z III ligi po 4 sezonach to "zgliszcza". Zespół Górnika Libiąż istnieje, ale zdobywa tylko 5 punktów w całej rundzie i 3 punkty walkowerem, kiedy udaje się wywalczyć, znaleźć błąd w zrobieniu złej zmiany przez sztab szkoleniowy Iskry Klecza Dolna. Zdawać by się mogło tylko spory przypadek może sprawić, że zespół podniesie się i będzie walczył o utrzymanie w IV lidze małopolski zachodniej.

Wolnym zawodnikiem został Grzegorz Kmiecik i zdecydowaliśmy się go zatrudnić jako grającego trenera, mimo, że nie miał papierów jednak MZPN czasowo zezwolił na trenowanie, Grzegorz Kmiecik w trakcie sezonu robił papiery. Bardzo dobrze przygotował zespół do rozgrywek, widać było 100% zaangażowania, ale nie wiedzieliśmy tak na prawdę co z tego będzie. Zespół grał dobrze i miał niesamowite szczęście od początku rundy wiosennej punktując w bardzo wielu meczach na dwie kolejki przed końcem rozgrywek zapewniamy sobie utrzymanie w IV lidze! Cel zatem osiągnięty.

Finanse klubu co raz bardziej się poprawiają, tak twierdził prezes Paweł Palczewski oraz Grzegorz Kmiecik, którzy objął funkcję v-ce prezesa po Aleksandrze Wierzbie, który został radnym i nie mógł łączyć obu funkcji. Sezon kończymy na 12 miejscu i patrzymy w przyszłość w końcu z nadziejami i finansowymi i sportowymi. Podczas zakończenia sezonu za udany rok dziękują nam na stadionie panowie burmistrzowie.

Średnia widzów na mecz: 200.

http://www.90minut.pl/liga/0/liga7550.html

 

 

Ostatni sezon 2015/2016 zaczął się od niespodziewanego odejścia 4 czołowych graczy z zespołu po 5 kolejce ligowej, w której nie zdobyliśmy nawet punktu. Piłkarze zbuntowali się po niewypłaceniu należnych zobowiązań mimo, iż prezes oraz v-ce prezes zapewniali się, że będą na czas. Byłem wtedy na stadionie, wyraziłem swoją opinię w szatni Arturowi Szlęzakowi i Piotrowi Witoniowi, nie chciałem żeby schodzili z treningu i pokazywali młodym, że pieniądz jest najważniejszy a dobro drużyny.

Jednak dobrze wiedzieliśmy, że prezesi przecież umówili się z piłkarzami na coś a teraz łamią dane słowo. Mateusz Madej i Piotrek Wcisło przecież dojeżdżali z Sosnowca i nawet na ten transport nie mieli. Prezes oraz v-ce prezes również nie wiedzieli jako władze, że 11 listopada klub obchodzi 70 lecie istnienia.. Zapomnieli? Wszystko znów upadało. A dopiero co udało się sytuację w miarę wyprostować. Udało się jednak na ostatnią chwilę załatwić mecz z Górnikiem Zabrze bo utytułowany klub przyjął zaproszenie i mogliśmy zobaczyć po kilku latach ciekawy mecz, przy bardzo dobrej frekwencji i zarazem podziękować dawnym władzą za duże dokonania dla libiąskiej piłki.

Wręczenie z rąk prezesa PPN Chrzanów pana Cichonia odznaczeń dla byłych władz Górnika oraz byłego posła.

 

Kiedy powiedziałem jeszcze przed meczem z Zabrzem na spotkaniu zarządu, że to jest wstyd co w tym momencie jako klub prezentujemy, na obiekcie brak gospodarza, zespół znów leży, miało być lepiej a jest porażka na całej linii w przerwie zimowej praktycznie nic nie zrobiono, żeby poprawić sytuację.

Na dodatek przygotowania zespołu były w 70% gorsze od tych ubiegłych co zwiastowało totalną klapę sportową. I tak jak się zdawało było. Zespół ugrał tylko 2 punkty w całej rundzie.. Na dodatek wcześniej finanse, które przyszły do klubu też zostały wydane w szybkim tempie i bez jakichkolwiek wspólnych negocjacji. Po tym pamiętnym artykule, który napisałem wiele osób dowiedziało się, że nie jest w tym momencie w klubie dobrze i lepiej, żeby coś się zaczęło dziać ku lepszemu bo zmiany są przed nowym sezonem 2016/2017 potrzebne jak woda, a jeśli ich nie będzie pójdziemy jeszcze bardziej na dno. Artykuł jednak usunąłem ze względu na życie osobiste Grzegorza Kmiecika, po wielokrotnych jego prośbach o to.

Ostatnie 10 lat pokazuje klub w różnych miejscach w szeregu. Jednak nie możemy jako Górnik Libiąż przegrywać po 5,6,7,8 czy 10 zero jak to miało miejsce w ostatnim czasie i nic sobie z tego nie robić! Nie możemy!! Powinniśmy również liczyć każdą złotówkę. Nowy, doświadczony trener Krzysztof Duch musi podołać swoim obowiązkom i zacząć budować drużynę, wprowadzać przy tym przyjazną atmosferę "w szatni", a zarząd w końcu działać jak przystało na miasto Libiąż, nowi czterej członkowie powinni w tym znacznie pomóc. Najważniejsze, że chcą pomóc a nie tylko obiecują pomoc w tak fatalnym momencie, po spadku do ligi okręgowej do której wracamy po 10 latach.

http://www.90minut.pl/liga/0/liga8261.html

 

Nowy trener Górnika Libiąż - Krzysztof Duch na 1 treningu w Libiążu 15.07.2016r.

 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [1398]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Telefon kontaktowy do klubu:

662-370-561

Reklama

Tauron Wydobycie

KWK "JANINA" LIBIĄŻ

Losowa galeria

19.10.14r. Górnik II Libiąż - Ruch Młoszowa 2:1 (1:1)
Ładowanie...

Libiąskie Centrum Kultury

Stadion 2015/16r.

 

Piłka Nożna

 

 

Wyniki na żywo - Prasa

Piłka Nożna dla KIBICÓW

Pajacyk.pl

 

 pajacyk.pl

 

Multimedia

  

Stadiony

Wyszukiwarka